delikatesy wege spektrum

Nie daj się swoim nawykom!

Wstaję pół godziny przed domownikami, po to by w spokoju wypić poranną kawę. Lubię ją pić w łóżku. Tak więc rano człapię do kuchni, parzę kawę i wracam pod ciepłą kołderkę, gdzie przeglądając wiadomości w telefonie rozkoszuję się ciszą. To jeden z nawyków, którym dobrze rozpoczyna mi się dzień. Jeśli się zdarzy, że muszę go pominąć, odczuwam dyskomfort. więcej

Bez glutenu

M.poznałam jakiś czas temu. Przebywała na oddziale gastroentorologicznym. Weteranka szpitala. Gościła tutaj przynajmniej dwa razy do roku. Diagnoza: celiakia, którą potwierdzono na początku lat dziewięćdziesiątych. Wcześniej niewiele osób mówiło o tej chorobie. Kolejne rozpoznanie to choroba Gravesa-Basedowa (schorzenie autoimmunologiczne o cechach nadczynności tarczycy),

a także anemia i Parkinson, który dziś u czterdziestokilkuletniej M. pojawił się, gdy ledwo przekroczyła trzydziestkę. Kiedy ją poznałam w jej drogach rodnych znaleziono dwa guzki.

Dlaczego piszę o M.? więcej

To ja jeszcze mam ćwiczyć?!? A nie może mi pani dać jakiejś tabletki?

Będą zadania domowe – mówię każdemu, kto przychodzi do mnie na kurację odchudzającą. Niektórzy w zdumieniu unoszą wtedy brwi: „To ja jeszcze mam ćwiczyć?!? Coś robić? A nie może mi pani dać jakiejś tabletki?”

Przypominam sobie wtedy scenę ze „Shreka”,  w której osioł, genialnie dubbingowany przez Jerzego Stuhra mówi do ogra: „Łykniemy eliksir i będziemy sexy”. Niestety, w prawdziwym życiu to tak nie działa. Zwłaszcza przy odchudzaniu. więcej

Sekrety drzew. Szept lasu leczy.

Nemophilist. Znasz to słowo? Ja dopiero niedawno odkryłam jego znaczenie. To osoba, która kocha las, szanuje drzewa i dobrze się czuje w leśnej scenerii.

Od zawsze byłam admiratorką drzew. Wystarczy przejrzeć album zdjęć w moim telefonie – to właśnie drzewa, obok bliskich mi osób, są najczęściej fotografowanymi żywymi obiektami. Co tak mnie w nich pociąga? Może to, że wilka zawsze ciągnie do lasu… A na serio? więcej

Ile razy przeżuwasz?

Ile razy przeżuwasz jeden kęs? Tak, tak. Dobrze przeczytałaś.

Zapytałam o przeżuwanie, gdyż ważne jest nie tylko, co jesz, ale i jak jesz. Zwróć uwagę na swoje zachowanie przy stole. Siadasz do posiłku, czy raczej zjadasz coś w pędzie? Jedna z klientek podczas sesji uświadomiła sobie, że ona jada na stojąco, mimo że nakrywa rodzinie do stołu. Zajęta karmieniem małego dziecka, które miało miejsce na podwyższonym foteliku, nie siadała, ponieważ tak jej było wygodniej. Dziecko urosło, zaczęło samo jeść, a klientka wcale nie zmieniła swojego nawyku. W rezultacie podjadała na stojąco, goniąc od kuchni do stołu, bez jakiejkolwiek kontroli nad tym, ile je. Dopiero znaczna nadwaga uświadomiła jej, że coś jest nie tak. więcej

Smutek jako przejaw życia

Pamiętam dobrze, jak w 2010 roku pochłonęłam jednym tchem książkę „Antyrak, nowy styl życia” dr Davida Servana-Schreibera. Trafiłam na nią w znaczącym momencie życia. Otóż zdiagnozowano u mnie przewlekłą chorobę jelita grubego. Wówczas, brzmiało to jak wyrok. Usłyszałam, że do końca życia powinnam zażywać tabletki i regularnie poddawać się kolonoskopii. więcej

Tajemnice wody. Kryształowe słowa

Bardzo cenię sobie spotkania z pacjentami i klientami, gdyż każdy człowiek to inna historia, inna energia i za każdym razem pasjonująca lekcja z życia. Rozmowy to wymiana doświadczeń i nauka. Uczymy się  nawzajem. To, co dostaję od osób, które szukają u mnie pomocy, to niekiedy bardzo niezwykłe przykłady determinacji, które pokazują mi, że jeżeli czegoś naprawdę chcesz, to wszystko jest możliwe. Inspirujące są dla mnie również sposoby moich klientów na to, jak radzić sobie z trudnościami. Ja odwdzięczam się wiedzą merytoryczną związaną ze zdrowym odżywianiem, a także motywuję ich na drodze do celu. więcej

Smutek jako przejaw życia. “Antyrak, nowy styl życia” – książka ziarno

Pamiętam dobrze, jak w 2010 roku pochłonęłam jednym tchem książkę „Antyrak, nowy styl życia” dr Davida Servana-Schreibera. Trafiłam na nią w znaczącym momencie życia. Otóż zdiagnozowano u mnie przewlekłą chorobę jelita grubego. Wówczas zabrzmiało to jak wyrok. Usłyszałam, że do końca życia powinnam zażywać tabletki i regularnie poddawać się kolonoskopii. więcej

“Chcesz być piękna, musisz cierpieć.” Serio?

Przyznam się wam do czegoś. Nie umiem chodzić w szpilkach.  Chyba się nigdy nie nauczę, chociaż, jest mała nadzieja. Mój sąsiad, dziarski siedemdziesięciolatek właśnie nauczył się pływać na kitesurfingu. Wow! Ograniczenia są tylko w głowie.

więcej

Ziarnko prawdy, czyli rzecz o diecie niskowęglowodanowej

 

Ile razy dałaś się nabrać słysząc pochwały tej czy tamtej diety? Koleżanka koleżanki mówiła, że  schudła po diecie kapuścianej, więc skusiłaś się i ty. Widziałaś reklamę preparatu odchudzającego? Myślałaś, że jak z apteki, to na pewno nie jest to żadne oszustwo? Kupiłaś? Jak chodzi o dietę kapuścianą to pewnie już po dwóch dniach było ci słabo, oblewały cię zimne poty i drżały ręce. Jak chodzi o super wysmuklające tabletki… Myślisz, że zadziałają przy drugim opakowaniu? więcej