Tajemnice wody. Kryształowe słowa

Bardzo cenię sobie spotkania z pacjentami i klientami, gdyż każdy człowiek to inna historia, inna energia i za każdym razem pasjonująca lekcja z życia. Rozmowy to wymiana doświadczeń i nauka. Uczymy się  nawzajem. To, co dostaję od osób, które szukają u mnie pomocy, to niekiedy bardzo niezwykłe przykłady determinacji, które pokazują mi, że jeżeli czegoś naprawdę chcesz, to wszystko jest możliwe. Inspirujące są dla mnie również sposoby moich klientów na to, jak radzić sobie z trudnościami. Ja odwdzięczam się wiedzą merytoryczną związaną ze zdrowym odżywianiem, a także motywuję ich na drodze do celu.

 

Dlaczego taki wstęp?

Otóż chciałabym się z tobą podzielić czymś, o czym rozmawiam niemal z każdym pacjentem. Chodzi o wodę. Tajemnice wody. Wszyscy wiemy, że w codziennej diecie jest ona podstawą. Ale wiedzieć, to nie znaczy pić tyle, ile potrzeba. Mało która z osób przychodzących do mnie pije półtora litra wody dziennie. Za to bardzo wiele pije słodkie, tuczące napoje oraz nawet kilka filiżanek kawy każdego dnia. Uwierz mi, choć to płyn i to płyn, to jednak nie to samo co czysta woda.

 

Jedna kropla a jaka moc!

Kawa spożywana w nadmiarze (więcej niż dwie filiżanki dziennie) wypłukuje z organizmu cenne mikro i makroelementy. Kofeina może sprawić, że będziesz nieprzyjemnie rozdrażniona. A słodkie napoje? Etykietki mówią same za siebie. Tymczasem woda, zwłaszcza wysokozmineralizowana dostarcza to, czego potrzebujesz. Wiesz przecież, że twoje ciało może się składać nawet z 70% wody. Co więcej, możemy śmiało powiedzieć, że z wody wyszliśmy, i choć nie mam skrzeli, to woda jest dla nas przyjaznym środowiskiem. W końcu życie na Ziemi zaczęło się od pierwszej kropli H2O!

Półtorej litra wody codziennie to nie tylko prawidłowy bilans płynów, ale również ładna skóra, brak bólów głowy, oraz skuteczny sposób na odchudzanie. Pacjentki, które piją tyle ile potrzeba bardzo ładnie chudną. Nie masz zwyczaju pić wody? Naucz się tego. Zacznij nosić w torebce małą buteleczkę. Nie jest taka ciężka. A w pracy, czy w domu miej zawsze na widoku dużą butelkę wody ze szklanką. Za każdym razem, kiedy na nią spojrzysz, pij.

 

To nie wszystko o wodzie

A co byś powiedziała na to, że woda to nie tyko podstawa piramidy żywieniowej, ale również emocje? Co byś powiedziała na to, że słowa, które słyszysz wpływają nie tylko na mózg, ale również na całe ciało? Że wibrują w tobie i dosłownie rozpływają się po wszystkich tkankach i komórkach, a to za sprawą wody, z której się składasz? Zaskoczona?

Japoński naukowiec Masaru Emoto ( 1943-2014), jest autorem interesującego badania, które opisał w książce „Tajemnice wody i jej wpływ na człowieka i naszą planetę”.  W wielu eksperymentach, które później powtórzono w innych miejscach, Emoto pokazał jak woda „czyta” słowa i jak na nie rezonuje.

Emoto umieścił wodę w laboratoryjnych pojemnikach, a następnie nie skierował na nią dźwięk płynący z głośno wypowiedzianych słów. Gdy tylko fala głosu stykała się z H2O i dochodziło do wibracji, Japończyk błyskawicznie zamrażał wodę, po to by zatrzymać rozbrzmiewające w niej słowo. To badanie budzi wiele kontrowersji, ale jest fascynujące! Jeśli woda „słuchała” słów takich jak: „miłość”, „kocham cię”, „wdzięczność”, w zamrożonej postaci przekształcała się w bajeczne kryształki, których pojedyncze cząsteczki przypominały doskonałe płatki śniegu. Tymczasem, gdy w zamrożonej wodzie uchwycono takie słowa jak: „wojna”, „nienawiść” lub inne, oznaczające ludzką krzywdę, kryształki miały nieregularne kształty. Były kalekie.

 

Wprawiać w ruch

Jak ten eksperyment ma się do codziennego picia wody, do którego cię zachęcam? Emoto pokazał, że najpiękniejsze zamrożone formy przybiera zamrożona czysta woda, na którą oddziaływały dobre słowa. Aby w przyrodzie woda była czysta konieczny jest nieustanny przepływ i wymiana. Świat jest cudownie skonstruowany. Pomyśl tylko o zjawiskach atmosferycznych. Przyroda kipi, gdy woda jest w ruchu. Każdy zastój jest niesprzyjający. Czy to będzie długotrwała susza, czy nieustające ulewy. Podobnie jest z twoim ciałem, które składa się przede wszystkim z wody. Trzeba ją uzupełniać, wymieniać, wprawiać w ruch. Również… dobrymi, pełnymi miłości słowami.

Jeżeli Masaru Emoto miał rację, to woda z naszego ciała reaguje na wszystkie dobre i złe słowa. Uważajmy zatem na to, co mówimy. Bo jeśli powiem do kogoś: „Jesteś wstrętny”, być może dźwięk tego przekazu zachlupie w moim wnętrzu i rozpłynie się przykrym echem po wszystkich zakamarkach ciała, wprawi mnie w zły nastrój i odbije się emocjonalną czkawką. Oraz brzydotą.

Wszystko zaczęło się od jednej kropli. Na początku jednak było słowo. A słowo kształtuje. Dosłownie.

 

 

 

Felieton ukazał się w miesięczniku “Wróżka”, nr 10/2016