Smutek jako przejaw życia

Pamiętam dobrze, jak w 2010 roku pochłonęłam jednym tchem książkę „Antyrak, nowy styl życia” dr Davida Servana-Schreibera. Trafiłam na nią w znaczącym momencie życia. Otóż zdiagnozowano u mnie przewlekłą chorobę jelita grubego. Wówczas, brzmiało to jak wyrok. Usłyszałam, że do końca życia powinnam zażywać tabletki i regularnie poddawać się kolonoskopii.

Każda pigułka przybliżała mnie do końca, który nagle przestał być czymś abstrakcyjnym. Stał się  namacalny i frustrujący. I wtedy pojawił się David Servan-Schreiber. Jego książka o chorowaniu, ale przede wszystkim o łagodnej akceptacji stanu choroby jako przejawu życia, pozwoliła mi zupełnie inaczej spojrzeć na własną sytuację. Ten autor pierwszy zwrócił moją uwagę  na własne ciało, wymógł, bym spojrzała na nie uważnie i zastanowiła się, czym dla mnie jest.

 

„Antyrak” był książką ziarnem.

To z niej zakiełkowały dla mnie nowe pomysły, które potem rozrosły się w mapę szklaków, które z kolei doprowadziły do tego, że dziś zajmuję się zdrowym odżywianiem i diet coachingiem. I czerpię ogromną radość z pracy dzięki ludziom, którzy szukają mojego wsparcia.

Piszę dziś o dr Davidzie Servanie-Schreiberze ponieważ jestem świeżo po lekturze jego ostatniej książki „Nasze ciało kocha prawdę”. Odczuwam smutek, Dr David zmarł w 2011 r, o czym nie wiedziałam. Ta spóźniona wiadomość dotarła do mnie w księgarni, gdy sięgnęłam po książkę.

 

Przez lata żył z tykającą bombą.

Gdy miał 31 lat, zdiagnozowano u niego guza mózgu. Dlatego powstał „Antyrak”. Wbrew prognozom lekarzy, dr David przeżył z chorobą prawie dwadzieścia lat. W tym czasie  napisał kilka wspaniałych książek i z oddaniem kierował ośrodkiem medycyny alternatywnej, gdzie z pasją służył ciężko chorym pacjentom.  Nikt lepiej od niego nie roumiał, co to znaczy codziennie stawać twarzą w twarz ze śmiercią, by sprytnym fortelem wystrychnąć ją na dudka. Choćby tylko na kilka  tygodni, choćby tylko na kilka miesięcy… Czas wytargowany od kostuchy dla wielu jego pacjentów był najpiękniejszym darem jaki mogli otrzymać.

 

„Nasze ciało kocha prawdę” to zbiór najlepszych felietonów doktora.

Pismo „Psychologies Magazine” publikowało je przez 12 lat. To mistrzowsko napisane teksty, w których czytelnicy znajdą radość, pocieszenie i wskazówki, jak zdrowo i mądrze żyć. Dr David pisał o jedzeniu, które leczy, o racjonalnym uprawnianiu sportu, który wzmacnia ciało przed takim chorobami jak rak czy depresja, ale pisał również o znaczeniu relacji międzyludzkich; o tym, że zwykłe poszukiwanie przyjemności nie doprowadza do „trwałego dobrostanu” i, że „najgorsze, czego można sobie życzyć, to wracać do pustego domu, gdzie nie mamy nic szczególnego do zrobienia”; pisał również o sile i wartości emocji, które powstają, kiedy kontaktujemy się z drugim człowiekiem. Zachęcał do wejrzenia w siebie i do uważnego bycia: tu i teraz.

„Zamiast więc myśleć w kategoriach silnika z wadliwymi częściami, uświadomiłem sobie, że ludzkie ciało powinno się raczej porównać do rośliny, którą trzeba się opiekować. Aby zaś miała ona jak najlepiej, należy nade wszystko zapewnić jej właściwą równowagę, jeśli chodzi o warunki życia: światło, wilgoć, odpowiednią temperaturą, glebę itd. Podpieramy ciążące drzewu suche gałęzie, aby pozwolić mu zebrać siły witalne i lepiej te siły wykorzystać. Właściwie troszczymy się o nie dokładnie tak samo jak kochamy: dajemy mu to wszystko czego potrzebuje, żeby było ono w pełni sobą.”

Ostatni felieton w książce jest o mocy naszego umysłu, o tym, że ćwicząc wyobraźnię i koncentrację jesteśmy w stanie zapanować nad własnymi słabościami. Ta siła to jest energia chi, od tysięcy lat znana w Japonii, Chinach, na Tajwanie czy Hongkongu. Dr Servan-Schrebier zastanawia się: „Skoro ta niezwykła energia istnieje w każdym z nas, dlaczego tylu ludzi przechodzi obok niej, nigdy nawet nie próbując jej doświadczyć?”

Innymi słowy: dlaczego tak wielu ludzi nie robi nic, by zmienić swojej życie i podążać za marzeniami, tylko tkwi w marazmie i niezadowoleniu?

Ten ostatni felieton został opublikowany w czerwcu 2011 roku. Dr David Servan-Schrebien odszedł miesiąc później. Jego energia jednak została.

Pomimo smutku czuję lekkość w sercu.

 

 

 

 

 

Dr David Servan-Schreiber „Nasze ciało kocha prawdę”, wyd. Albatros, 2016

Felieton ukazał się w miesięczniku „Wróżka” nr 11/2017